CZARLIN - MĄTOWY - BIAŁA GÓRA - UŚNICE - WĘGRY - MALBORK            17 października 2010

 

 

Porannym pociągiem bydgoskim; tu spotykam drugi raz Kazika, specjalistę od starych map. W Czarlinie jest słońce, ale okoliczne chaszcze w cieniu - są siwe od szronu.

 

 

 

W Mątowach akurat jest msza, a ponieważ w środku byłem wiele lat temu, więc czekam prawie godzinę. Wnętrze jest bogato zdobione.

 

 

 

 

Penetracja północnego upustu wody z Mątowskiego Boru do Wisły jest niemożliwa, bo cała okolica jest zbyt silnie zarośnięta  (gdzieś w pobliżu N53o58,028'  E18o52,612' ?). Coraz mniej pozostaje z 12 Apostołów (dorodne Białodrzewy). Bardzo udane grzybobranie opieńkowe. Również udana lokalizacja drugiego upustu N53o56,781'  E18o53,277' (tego do Nogatu). Z Białej Góry łukiem wzdłuż Różańca na północ.

 

 

 

 

Tajemniczy bunkierek N53o55,536'  E18o54,295' którego historii i przeznaczenia nie znam. Przez Różaniec do rozlewisk na wysokości Żydziej Góry i dalej do Jagow Brücke. Ujście Kanału Uśnickiego do Nogatu jest silnie zarośnięte, jazda przez las w rejon wiaty w Węgrach. Robi się szaro i zimno, a do pociągu z Kwidzyna mam ponad godzinę. Nie opłaci się czekać; na światłach jadę te 8 km do Malborka.    

 

nowy adres:  tomasz.plucinski@ug.edu.pl

F strona z indeksem opisów turystycznych
F strona główna